"Pytał raz zająca zając, kręcąc noskiem i wzdychając:
„Powiedz, drogi przyjacielu, wszak na rzeczach znasz się wielu,
co dać dzieciom na Wielkanoc: czy marchewkę, świeże siano,
pęk sałaty lub kapustę? Martwię się już tak od szóstej!”.
A przyjaciel tak mu powie: „Po co tracić czas i zdrowie!
Schrup marchewkę lepiej sam, bo ja inny pomysł mam.
Zajączkowa niespodzianka wielkanocna to pisanka!
Sposób prosty, mówię z góry: trzeba jajko wziąć od kury
i na twardo ugotować. Gdy ostygnie, pomalować,
w kwiatki, kropki, kreski, szlaczki. Ej, ucieszą się dzieciaczki!
A w świąteczny ciepły ranek wszystkie dzieci roześmiane
otrzymały niespodzianki: dyngus, bazie i pisanki.
Wraz z żółtymi żonkilami mała kartka z życzeniami:
Niechaj dziś dla wszystkich dzieci wielkanocne słonko świeci.
Dla starszaka i dla brzdąca pozdrowienia od ZAJĄCA."
Tym oto wierszem przywitaliśmy WIELKANOCNEGO ZAJĄCA,
który odwiedził nas dzisiaj w przedszkolu zostawiając niespodzianki ukryte na placu zabaw.
Przedświąteczny czas był dla nas wszystkich pełen atrakcji i niesamowitych niespodzianek.